sobota, 27 kwietnia 2013

ROZDZIAŁ CZWARTY - Zayn, ty zawsze lubiłś chamskie panny.

 Właśnie wbiegałam na ostatnie schody, przebiegłam całą długość korytarza i wpadłam do sali treningowej gdzie czekała już na mnie cała grupa.

- Gdzie to się było.? - Zapytał żartobliwie Boogie i podszedł się przywitać.

Wszyscy poszli w jego ślady....wszyscy oprócz Shawny. Kiedy wypuścili mnie z objęć podeszłam do czarnoskórej przyjaciółki i teraz ją wzięłam w objęcia. Zawsze ją to rozmiękczało.

- Przepraszam. - szepnęłam jej do ucha i puściłam.
- Ja też, a teraz opowiedz nam wszystkim o tych zmianach. - odparła.

Wszyscy zebrali się przede mną i opowiedziałam im o tym, ze mamy wystąpić w teledysku jakiejś gwiazdy i że jutro dowiemy się kto to jest. Breaking point zareagowali bardzo pozytywnie. Dziewczyny zaczęły piszczeć i mówić sobie u kogo chciały by wystąpić, ale chłopcy poprzybijali sobie żółwiki i na tym się skończyło

- Dobra, spokój rozgrzewka ! - zarządziłam.

Puściłam tradycyjnie piosenkę zespołu Sugababes.
rozgrzewkowa muzyczka : 3 
Dziewczyny jak zwykle zaczynały, później dopiero chłopcy. Oni byli zajęci wpatrywaniem się w nas jak się rozciągamy, jedynie Mac ćwiczył razem z nami. Uśmiechnęłam się do mojego byłego Thomasa, odwzajemnił uśmiech. 

      Reszta treningu przebiegła spokojnie powtórzyliśmy nas stary układ i obiecałam, że jeszcze dziś wieczorem pomyślę nad nowym układem. Na koniec wszyscy zrobiliśmy sobie grupowego misia. Z tą grupą czułam się jak w prawdziwej rodzinie, a odkąd wyprowadziłam się z Polski do Londynu za dużo takich chwil nie miałam. Przy wyjściu mnie i Shawnę złapała Steph i zaprosiła na imprezę do klubu. Od razu się zgodziłyśmy. Postanowiłyśmy wybrać się na zakupy, ale musiałyśmy zajść do mnie do domu, ponieważ na zakupy zawsze chodziłam z moim ukochanym Darylem. Tak więc wpadłyśmy na chwilkę do mnie, wyjęłam Daryla i zapięłam mu szelki.  Wiele ludzi oglądało się za nami kiedy szłyśmy z łysą świnką morską po ulicy.  Pochodziłyśmy po sklepach i kupiłyśmy sobie parę fajnych rzeczy na wieczór.

#Oczami Zayna#

   Kiedy wróciłem do domu, zastałem Harry'ego tańczącego w salonie jakiś dziki taniec, podczas gdy Liam i Niall oglądali to zajadając się żarciem z Nando's, a Louis próbował złapać Hazzę.

- Jezu, nie rozumiem jak ja z wami wytrzymuje, z czego tym razem się cieszycie ? - zapytałem i pacnąłem się w czoło.

Nagle Hazza podbiegł do mnie i zaczął mną machać na wszystkie strony.

- Dziś idziemy na imprezę !!! - wrzasnął

Wyrwałem się od przyjaciela i klapnąłem razem z Liamem i Niallerem na kanapie, po chwili dołączyli do nas, jak to mówią fanki. " Larry" i pogadaliśmy trochę.

- Zayn, a co to za ciekawy wpis na twitterze ? - zapytał nagle Lou - opowiesz nam o tej dziewczynie co.?

  Wszyscy przytaknęli więc już nie miałem wyboru. Teatralnie odchrząknąłem i zacząłem opowiadać.

- Tak więc, kiedy szedłem sobie ulicą od Perrie, natknąłem się na małego cudownego zwierzaczka, który sobie spacerował w tą i z powrotem pod klatką takiego jednego bloku. Była to nie jaka świnka morska skinny, więc ją podniosłem. Miała na szyi obróżkę i imieniem " Daryl" i adresem. Okazało się, że stoję pod właściwym budynkiem, więc poszedłem pod drzwi i zapukałem... - kiedy skończyłem opowiadać, chłopacy niemal się dusili ze śmiechu.

- Nieźle cię potraktowała, nie ma co. - wykrztusił Lou po czym padł na ziemię i zaczął trzepotać po niej niczym ryba bez wody.

     Spojrzałem na niego groźnym spojrzeniem i wspomniałem, że naprawdę mi się spodobała i to był mój błąd.

- No tak ty zawsze lubiłeś chamskie panny. - odparł Niall i dołączył do Louisa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz