- Jezu, ale się dziwnie czuje. - powiedziałam, siedząc na fotelu w zakładzie kosmetycznym gdzie poddałam się zabiegom pielęgnacyjnym.
Skoro miałam iść na imprezę do jakiegoś ekskluzywnego klubu, bo znając Steph w tym klubie pojawi się wiele fejmów, musiałam jakoś się pokazać. Shawna siedziała obok mnie i po moich słowach z lubością wzdechnęła.
- To jest życie Carly. - odparła Shawna.
Po tych wszystkich ceregielach, umalowane wyszłyśmy z zakładu i skierowałyśmy się do mojego domu. Po 15 minutach byłyśmy na miejscu, a ja usadziłam Daryla na łóżku. Ukroiłam mu dwa plastry jabłka. Razem z Shawną przebrałyśmy się w zakupione przed niecałą godziną rzeczy. Ja zaopatrzyłam się w czerwoną koszulkę z wyciętymi bokami ,odsłaniającą brzuch i nowe czarne rurki. Wyglądałam mniej więcej tak :
Imprezowe ubranie ...
Moja czarnoskóra przyjaciółka kupiła sobie złoty opinający topik, fioletowo-czarną skórzaną kurtkę, tego samego koloru alladynki( czyt. wiszące spodnie ) i fioletowe trampki. Ona bardzo lubiła mocno ekstrawagancki styl. Na głowie zrobiła sobie bordowe afro. Co jak co ale czesać to ona umiała. Pracowała w salonie fryzjerskim i chciała się tym zajmować zawodowo. Mi pofalowała włosy i schowała grzywkę. Każdy wie, że przed dobrą imprezą należy wypić choć pół piwka. Tak więc wyjęłam z lodówki po butelce dla każdej z nas i zaczęłyśmy je popijać.
*wieczór*
- Elo, gdzie jesteście ? - zapytała się Steph kiedy byłyśmy w drodze do klubu.
- Już dochodzimy, spokojnie są już wszyscy ? - spytałam
- Nie ma tylko was Chloe, Bex i Isabelli, ale to normalne. - odparła Steph i pożegnała się.
***
Tak więc to jest piątka obiecuje, ze w szóstce Carly znowu spotka Zayna i pozna jeszcze któregoś, ale nie powiem kto to będzie. :3 Ej weźcie komentujcie bo ja to se chce wiedzieć czy to ma sens dalsze pisanie tego bloga
Pozdro *3*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz