- Carly co z tobą ? - zapytała Shawna łapiąc mnie za ramię.
- Nie, nic. - uspokoiłam ją. - Chodźmy na tamto podwyższenie, wszystko będzie widać.
Shawna przytaknęła i zgarnęłyśmy resztę znajomych. Thomas pomógł mi wejść na górę i stanęłam obok Bex.
- Napijesz się czegoś ? - zagadnęłam ją.
- Ja nie piję. - odpowiedziała.
- W takim razie co robisz ? - spytałam chcąc podtrzymać rozmowę.
- Tańczę ? - odpowiedziała niepewnie.Nagle z nikąd pojawił się Boogie i porwał ją do tańca. Miło się na nich patrzyło. Powoli wszyscy zaczęli się wykruszać w tłumie. Shawna tańczyła z Gabe'em, Chloe z jakimś czarnoskórym chłopakiem, Isabella z Mackiem, Brook z Frankie'm i Steph, nawet Thomas znalazł sobie jakąś pannę. Zostałam sama. Czułam się trochę niezręcznie stojąc tak na podeście. Zaczęłam wzrokiem wyszukiwać wzrokiem jakiś fejmów. Zatracając się w szukaniu nawet nie zauważyłam kiedy podszedł do mnie przystojny brunet i wyciągnął ku mnie rękę. W porę się jednak ocknęłam i spojrzałam na niego pytająco. On widząc moją minę zapytał :
- Zatańczymy ? - Przytaknęłam ochoczo głową i podałam mu dłoń. Nie miałam ochoty już stać tam sama.Chłopak potrafił ruszać się na parkiecie i miał takie cudowne, niebieskie oczy. Był ubrany w bordowe rurki, białą koszulę i szelki. Byłam już lekko podpita, ponieważ jeszcze w domu Shawna namówiła mnie na jeszcze dwa piwa. Nie wiedząc jak się odezwać, powiedziałam :
- Ładnie wyglądasz. - dopiero kiedy wypowiedziałam te słowa, dotarł do mnie ich sens. Miałam cichą nadzieję, że chłopak tego niedosłyszał, kiedy nagle złapał mnie za ramiona i odsunął na ich długość, po czym spojrzał na mnie uwodzicielskim wzrokiem. Uśmiechnęłam się delikatnie i odwróciłam wzrok. Za nami tańczyła właśnie Adele z Nathanem z The Wanted. - Jestem Louis. - usłyszałam głos przy swoim uchu. Odwróciłam się i zobaczyłam wpatrzonego we mnie bruneta.
- A ja Carly. - odpowiedziałam. po czym znowu się uśmiechnęłam. On nagle ukłonił się.
Parsknęłam śmiechem i wtedy skończyła się piosenka. Chciałam odejść, odwróciłam się i już miałam iść ale niestety ktoś mnie chwycił za rękę. Mogłam się tylko domyślać, że to był Louis. Żeby i żeby nie było to miałam rację. Przysunął mnie do siebie i położył ręce na moich biodrach.
- Chyba nie myślałaś, że cię puszczę nie zatańcząc nawet z tobą wolnego. - odparł. Położyłam swoje ręce na jego ramionach i zaczęliśmy się kołysać w rytm wolnej piosenki. Louis doskonale prowadził. Niestety mi robiło się coraz bardziej niedobrze.
- Nigdy więcej nie pije przed imprezą. - mruknęłam do siebie. Louis zerknął na mnie pytająco, a przytuliłam się do niego. On objął mnie w tali i przysunął mnie jeszcze bliżej siebie. Zaraz zwymiotuje, tak na pewno tak będzie. Co ja za gówno miałam w zamrażarce. pewnie jakieś przeterminowane. Matko boska nie wytrzymam. Zawróciło mi się w głowie. Poczułam, że nieprzyjemna niespodzianka jest blisko. Wyrwałam się z uścisku bruneta i zaczęłam przepychać się w tłumie. Nie zwracałam uwagi czy ktoś upadał przeze mnie czy może nie, po prostu kierowałam się w stronę wyjścia. Ciekawe czy Lou za mną biegnie, taka myśl przebiegła mi po głowie. Byłam już przy samych drzwiach kiedy się o kogoś potknęłam i wpadłam na tego kogoś. Spojrzałam na twarz tego człowieka i omal nie upadłam z przerażenia...to był ten Zayn który oddał mi Daryla. Bosz czy on nie miał gdzie przyjść na dyskotekę ? Zayn uśmiechnął się do mnie i podszedł kilka kroków. Dobra teraz to już muszę wyjść, pomyślałam kiedy o mało co nie zwymiotowałam na gwiazdę 1D. Odepchnęłam go na bok i wypadłam na dwór.
***
Elo : 3 . I jak.? Myślę, ze ten rozdział jest niezły. Następny będzie dłuższy i ciekawszy. Wedle obietnicy Carly poznała jeszcze jednego członka 1D - Louisa. Chciałam, a by na początku to był Niall ale się rozmyśliłam. KOMENTUJCIE I OCENIAJCIE : *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz