piątek, 10 maja 2013

ROZDZIAŁ DWUNASTY - Praca i zakupy. cz.1

*Oczami Chloe*

      - Na, na na, na na  na, na na. - usłyszałam znajomy głos przy uchu. Usiadłam na łóżku i ujrzałam całe One direction zebrane naokoło mojego i Carly łóżka, a propos to czemu Carly się nie budzi ?Hmmm...zaczęłam powoli nią potrząsać, ani drgnęła.
- Pomóżcie mi. - syknęłam cicho. Niall wyjął z kieszeni telefon, ale przed tym kiwnął głową do Harry'ego, który siedział najbliżej mnie. Ten rozdał wszystkim zatyczki do uszu. Blondyn chyba włączył zbyt głośną muzykę, ponieważ Carly natychmiast wstała i zatkała sobie uszy.
- Wyłączcie to ! -wrzasnęła. Kiwnęłam głową do Nialla który natychmiast posłuchał. wszyscy wyjęli zatyczki i parsknęliśmy donośnym śmiechem.
- Co wam odbiło ? - krzyknęła, wściekła blondyna kładąc się znowu do łóżka.
- O. nie, nie, nie, wstajemy. - powiedział Liam i wskoczył na łóżko. Zaczął skakać po całej powierzchni, zręcznie nas omijając.
- Dobra, dość już wstaje. - i tak jak powiedziała, wstała i poszła do łazienki.
- To ja też może pójdę. - oznajmiłam, kiedy wyszła Carly. Poszłam wziąć szybki prysznic i ubrałam się.
*Oczami Carly*
- Jeszcze raz, ktoś mnie tak obudzi, a możecie pomarzyć, że przyprowadzę wam koleżanki. - powiedziałam z przekąsem. Wszyscy wzdechnęli z udawaną frustracją. Z łazienki wyszła Chloe, więc wszyscy zeszliśmy na śniadanie. Niall z Liamem zrobili nam wszystkim płatki z mlekiem. Kiedy się już najedliśmy usiedliśmy na kanapie w salonie. Na fotelach rozsiedli się Zayn i Niall, a na kanapie od lewej : Harry,Chloe, Ja, Louis i Liam. Obejrzeliśmy jeden przygodowy film i razem z Chloe zaczęłyśmy się zbierać.
- Ale, naprawdę musicie ? - dopytywali się chłopcy.
- No tak, ja za godzinę mam być w pracy, a Chloe ma próbę baletu. - powiedziałam. Harry zaproponował, że nas odwiezie. Zgodziłyśmy się. Powymieniałyśmy się z chłopakami numerami telefonów i wsiadłyśmy srebrnego samochodu Harry'ego.
         Po 15-stu minutach byliśmy na miejscu.
- Dzięki Harry. - powiedziałyśmy razem z brunetką i pobiegłyśmy do mojego mieszkania.
- Możesz ze mną zamieszkać jeśli chcesz. - zaproponowałam.
- Bardzo, chętnie. - zgodziła się. - Tylko muszę pojechać po swoje rzeczy do tamtego mieszkania. 
- Zrobisz to jak ja będę w pracy, zaraz wychodzę. -  odparłam. Ona pokiwała głową i poszłyśmy do kuchni. Wypiłyśmy po mocnej kawie, a ja musiałam się już zbierać. Szybko przebrałam się w inne ubranie i wyszłam z domu.
      *Oczami Chloe*
   Jak to dobrze, że zaproponowała mi te zamieszkanie razem. nie wiem co bym bez niej zrobiła. Usiadłam na łóżku i otworzyłam swojego laptopa którego wyjęłam ze swojej torby. Zalogowałam się na fb, tt i zaczęłam przeglądać posty.
*Oczami Carly*
    Wbiegłam do baru, w którym pracowałam. Weszłam na zaplecze i nałożyłam fartuch. Przywitałam się z moim szefem Fredem i poszłam robić kanapki wraz z Eddie'm. W pomieszczeniu rozbrzmiała jedna z moich ulubionych piosenek, więc zaczęłam bujać się w rytm muzyki. Eddie machał wszystkimi składnikami zanim włożył je do kanapki robiąc przy tym zajebiste miny. Tak zleciało mi 6 godzin pracy. Kiedy już wychodziłam z pracy zadzwonił do mnie telefon.
- Halo ? - odebrałam.
- Hej, tu Aimiee pójdziemy na zakupy ? - zapytała koleżanka.
- No jasne, a może iść z nami Chloe ? - spytałam.
- Okej, to za godzinę pod naszym ulubionym sklepem. - powiedziała i rozłączyła się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz